Mamy szczęście i poczucie szczęścia. Mamy więzi. Jesteśmy istotami społecznymi. Bez więzi, które zniewalają, czujemy się nieszczęśliwi. Poczucie zniewolenia czyni nas nieszczęśliwymi. Poczucie może być iluzją. Możemy być zniewoleni, na przykład w małżeństwie, a przy tym być szczęśliwi, dzięki więziom. Umowa o pracę nas zniewala, bo oddajemy decyzje w ręce przełożonych, jednak kiedy praca jest pasją, nie skupiamy się na przymusie wyznaczonych przez innych celów, a podążamy za przepływem, który realizuje potrzebę rozwoju. Praca dostarcza poczucia sensu, które daje poczucie spełnienia, a to poczucie spełnienia jest najwyższym poziomem szczęścia. Tu doszliśmy do potrzeb, które zniewalają. Zaspokojenie potrzeby daje poczucie szczęścia. To narzędzie ewolucji. Pojawia się hipoteza: ewolucja wykształciła poczucie szczęścia, by nas zmusić do zaspokajania potrzeb. Kultura na bazie poczucia szczęścia wykształciła zjawisko społeczne, które nazwano szczęściem, czyli szczęściem jest każde zjawisko, które daje emocjonalne poczucie szczęścia. Każde zjawisko, które zaspokaja potrzeby, jest, zgodnie z obecnie badaną definicją, szczęściem. Potrzebę definiuję jako mechanizm zmuszający nas do zachowania dynamicznej równowagi. Mamy potrzeby pierwotne będące produktem ewolucji i potrzeby wtórne, będące produktem cywilizacji. Wróćmy do wolności. Wolność na ewolucyjnym poziomie można zdefiniować zdaniem: „jestem wolny, gdy mogę realizować swoje chcę”. Ale cywilizacja i kultura wykształciły równoległe definicje.
Ja stawiam nacisk na świadomość: jestem wolny, gdy świadomie wybieram. Mam poczucie wolności, gdy realizuję swoje chcę. Zatem mogę nie być wolny, gdy mam poczucie wolności. Poczucie wolności jest iluzją.