byłeś ciszą
światłem rozpraszającym mgłę
byłeś ciepłem
twoje dłonie ścierały mi łzy z policzków
głos uwalniał spod władzy demonów
byłeś centrum mojego wszechświata
odszedłeś
bym w wolności
odnalazła siebie
byłeś ciszą
światłem rozpraszającym mgłę
byłeś ciepłem
twoje dłonie ścierały mi łzy z policzków
głos uwalniał spod władzy demonów
byłeś centrum mojego wszechświata
odszedłeś
bym w wolności
odnalazła siebie