- Miłość ma dar zastępowania. Dla niej jesteśmy zdolni z wielu rzeczy zrezygnować z radością. Zmieniają się wówczas priorytety i wartości.
- Ludzie którzy kochają, zdają sobie sprawę, że kochają. Ale nie wiedzą, na którym stopniu rozwoju miłości się zatrzymali. Ci którzy dostąpią łaski osiągnięcia wyższych poziomów miłości, mają wgląd w jej zmienną postać.
- W totalnej miłości nie ma JA. Nie ma podziału na JA i nieJA. Decyzje są podejmowane w trosce o postrzeganą całość. Troska o JA ogranicza się do troski o pojazd ciała, który musi być na chodzie, aby służyć.
- Miłość i przyjaźń wymagają stworzenia w JA przestrzeni dla drugiego, rozszerzamy JA. Dlatego tak bardzo cierpimy po skończeniu relacji, razem z odejściem bliskiej osoby tracimy część siebie.
- Miłość realizuje dwa pozornie sprzeczne procesy: akceptację i wspieranie w rozwoju.
- Czyjaś miłość do nas wnosi wsparcie w nasze życie, doświadczamy akceptacji naszej istoty, rozkwitamy. Nasza miłość do kogoś uwalnia odwagę, byśmy stali się zdolni chronić ukochanego. Najbardziej odważna jest matka broniąca młodych.
- Miłość nie jest pożądaniem, nie jest zakochaniem, nie jest przywiązaniem. Można kochać bez posiadania, bez obecności. Miłość nie jest instynktem.
- Miłość nie niszczy cudzego JA i nie niszczy swojego JA, bo w miłości oba JA mają się spotkać w komunii. Miłość buduje w strukturach JA miejsce dla drugiego JA, aby zarządzające Ego wzięło drugie JA pod opiekę.
- Miłość i rozwój często pozostają w konflikcie, bo rozwój przekracza granice, a miłość akceptuje. Pozostaje druga droga dla miłości: akceptacji rozwoju. Wówczas miłość nie jest bierną akceptacją, a dynamicznym wsparciem rozwoju pozwalającym osiągać i budować lepszą rzeczywistość. Tylko taka miłość uskrzydla.
- Miłość możemy rozumieć jako stan człowieka i jako relację między dwojgiem ludzi. W pierwszym przypadku, człowiek zmienił się dla Miłości, wszedł w nowy stan, w drugim przypadku zmienia go relacja Miłości.