Nadzieja. Pomysły. Cz. 5

  1. Pomysły i wnioski do wykorzystania
  1. Nadzieję warto odnawiać, gdy są przesłanki, że zmiana wymaga więcej działań.
  2. Warto ustalać termin ważności nadziei. Można go przesuwać. Termin pozwala wyłączyć na ten czas obawy. Nieskuteczność działań sygnalizuje potrzebę przedefiniowania celów, zmiany działań lub środowiska na wspierające.
  3. Tylko w chorobie nadzieja może być bezterminowa. Wierzącym daje nadzieję wiara w życie po życiu, mają narzędzia: modlitwę i sakramenty, które uwalniają z dobijającej bezradności. Można wierzyć w odkrycie nowych terapii. W chorobie warto żyć chwilą, czerpać z małych przyjemności, które poprawiają nastrój. W chorobie, która zniewala ciało, warto mieć dobre relacje. Nie chodzi o przysłowiową szklankę wody, chodzi o ludzi, którzy dzielą się swoim życiem, pozwalają zapomnieć na chwilę o własnych problemach. Życzliwość i serdeczność tulą poranioną psychikę, poprawiają nastrój. Błędem jest narzekanie, ono dobija. Korzystne jest dostrzeganie małych, pozytywnych zdarzeń, z których można się cieszyć. Zgoda na zmiany występujące w wyniku choroby uwalnia z negatywnych odczuć. Znajdujemy się w nowym miejscu w życiu i cele należy przedefiniować. Mając cele dopasowane do możliwości uwalniamy się z poczucia bezradności.
  4. Nasze życie może być doświadczaniem, a nie zdobywaniem. Doświadczając będziemy spełnieni, zdobywając bywamy przegrani. Zdobywanie jest aktywnością zewnętrzną, doświadczanie wewnętrzną. Zdobywanie bywa skuteczną ucieczką przed bólem istnienia, nie rozwiązuje problemów tylko je przesłania.

Dodaj komentarz