Dlaczego wolę, wolną wolę, silną wolę uznaję jedynie za konstrukty sztucznie wprowadzone do kultury?

TEZA 1: Wolność jest stanem obojętnym, zerem.

Mamy przyczyny braku wolności: zniewolenie (kajdany), przymusy (presje) i blokady. W sytuacji występowania tych zjawisk odczuwamy brak wolności. To stan negatywny.

Mamy stan uskrzydlenia, kiedy płyniemy na fali. To stan pozytywny.

Mamy obojętność, stan braku uskrzydlenia, stan braku zniewolenia, przymusów, blokad, stan wolności. Zero.

TEZA 2: Wola, wolna wola, silna wola są sztucznymi pojęciami wprowadzonymi do kultury, nie mają realnych odpowiedników.

Wymieńmy realnie istniejące byty i procesy.

Emocje, podświadomość i decyzje emocjonalne, podświadome. W wyborze emocjonalnym, podświadomym nie ma miejsca na wolną wolę, która z zasady powinna być świadoma.

Mamy wybór refleksyjny, oparty o badanie zasadności argumentów. Mamy świadomy proces decyzyjny, efektem tego procesu jest decyzja rozsądna. Nie ma w tym procesie miejsca na wolę, w tym procesie argumenty skłaniają do danej decyzji. Bez przymusu lub korzyści nie zrezygnujemy z wyboru rozsądnego.

Pojawia się potencjalne miejsce dla wolnej woli: pomiędzy korzyścią a wyborem rozsądnym, wynikającym z argumentów. Teza do zbadania. Ale korzyść to też wybór rozsądny. Mamy dwie klasy wyborów rozsądnych: maksymalnej korzyści, minimalnego zła.

Pojawia się wybór moralny, ale on niekoniecznie jest rozsądny, bo moralność jest indywidualna.

Mamy proces wątpienia, i mamy koniec procesu wątpienia, ja go nazywamy domknięciem decyzyjnym. Coś się kończy, wola jest niepotrzebna, skończyło się wątpienie.

Silna wola to tylko brak stanu bezwładności. Bezwładność jest wytworem ewolucji, chroni nas przed niepotrzebnym zużyciem zasobów, muszą wystąpić ważne okoliczności, by wyłączyć bezwładność.


Dodaj komentarz