Dlaczego uznaję Trumpa za konieczne narzędzie ewolucji polityki międzynarodowej?

Prezydent Donald Trump jest głupi, wystarczy go posłuchać, używa „trzech słów na krzyż”, używa sformułowań górnolotnych, do określania swoich „sukcesów”, które racjonalne osoby uznają za porażki. Dlatego, że jest głupi, idzie jak taran.

Świat potrzebuje zmiany porządku, USA już nie mają pieniędzy, by być międzynarodowym żandarmem. Chiny, Indie, Unia Europejska, Rosja aspirują do zarządzania biegunami świata wielobiegunowego. Trump był potrzebny, by zburzyć stary porządek, bo tylko na gruzach starego porządku można zbudować nowy porządek dopasowany do aktualnych uwarunkowań.

Elity polityczne muszą dojrzeć do wyzwania, muszą nabrać odwagi, by używać języka odpowiedzialności. Przed światem stoi ogromne wyzwanie: zbudowanie nowego porządku opartego o zasady. Jeśli to się nie uda, wykreuje się samoistnie nowy porządek siły ze strefami wpływów.

Wierzę, że nowy porządek zasad jest możliwy. Jeśli nie wyklaruje się porządek świata wielobiegunowego, który zaspokoi ambicje mocarstw, Chiny sięgną po prymat i narzucą światu swój porządek, który nam się nie spodoba.


Dodaj komentarz