Wyborca jest głupi, gdy staje się ofiarą problemów systemowych. Wyborca staje się głupi, gdy politycy, wzbudzając emocje, wyłączają jego rozsądek. Wyborca jest głupi, gdy cierpi. Nie, cierpienie nie uszlachetnia, bo skupia na sobie.
Przeciętny wyborca myśli egoistycznie, punktowo. Widzi korzyść lub zagrożenie, dla niego inwestycje wieloletnie nie są korzystne, trzeba go przekonać.
Każdą wymagającą dla wyborcy decyzję, trzeba uzasadnić, przedstawić argumenty, pokazać korzyści wdrożenia i zagrożenia zaniechania. Używać prostych słów, używać obrazów.
Głupi wyborca jest podatny na socjotechniki, których używają partie władzy. Wyborca dla partii władzy jest przedmiotem, środkiem do zdobycia władzy.
Partie służby mówią wprost, bez socjotechnik. Dla partii służby wyborca jest podmiotem, beneficjentem działań.