Szacunek.
W szacunku rozkwita dobra strona człowieka. Staje się on wdzięczny na poziomie niejawnym. Szacunek nie pompuje EGO, ale uwalnia siłę do walki o swoje miejsce w świecie. Dzięki szacunkowi otwieramy się na innych, bo jest on jednym z narzędzi budowania kapitału społecznego. Dzięki szacunkowi otwieramy się na współpracę, budujemy fundament dla synergii. Szacunek zmniejsza ilość agresji, bo jeśli ktoś nas obdarzył szacunkiem, to czujemy się wartościowi i nie odczuwamy przymusu, by to udowadniać. Szacunek uwalnia nasz potencjał, dlatego jest ważnym narzędziem wspierania rozwoju społeczeństw.
Wspólnota potrzeb.
Zgodna rodzina, dobra, dająca satysfakcję praca, zaopiekowane zdrowie, zadbane miasta i wsie, proste chodniki, kanalizacja, dostępny transport publiczny, CAL-e, Uniwersytety Trzeciego Wieku, MDK-i, dostępne usługi, dobra szkoła, niska inflacja… Jesteśmy podobni, mamy wspólne potrzeby, nie musimy się atakować. Na poziomie podstawowym nie jesteśmy Obcy. Możemy zbudować ojczyznę wspólnot, które wspierają się nawzajem w chwilach trudnych. Które żyją swoim rytmem, w swojej odmienności. Zróżnicowanie wymaga dostosowanego, środowiska. Wspólne potrzeby pozwalają budować mosty.
Prawo do różnych wartości.
Różnimy się. Ja lubię jabłka, ty lubisz gruszki. Jesteśmy podobni: lubimy kolor zielony. Podobieństwa i różnice są wszyte w nasze JA. Różnice pozwalają zasiedlać nisze, bez wchodzenia sobie w drogę. Podobieństwa pozwalają rozumieć innych. Gdy nasz węzeł ciepłowniczy uległ awarii, zrozumiałam potrzeby bombardowanych mieszkańców Kijowa. Wcześniej potrzeba ciepłych mieszkań była dla mnie abstrakcyjna, bo ciepło miałam dostępne. Ciepło było moim prawem. Prawem, które mieszkańcom Kijowa odebrano. Gdy choroba dotknęła dziecko w rodzinie, włożyłam większą kwotę do puszki WOŚP. Wcześniej choroba była abstrakcyjna. Ból rodzin był abstrakcyjny. Zatem nie o wartości mamy walczyć. Wartości mamy różne, bo każde sumienie jest inne. Mamy walczyć o prawo do godnego życia.