Jakie jest moje miejsce w nauce?

Nie mogłam zostać naukowcem. Nie zapamiętuję cytatów, tylko je zmieniam, by pasowały do mojej mapy poznawczej, ja je akomoduję, ja się cudzymi cytatami tylko inspiruję. Nie mogłam zostać naukowcem, bo nie mam zdolności językowych. Moja pamięć działa odmiennie. Dysfunkcje kilku modułów pamięci przyczyniły się do uruchomienia pamięci strukturalnej, tej z której czerpie intuicja. Ja widzę i odczuwam. Naukowcy tylko podglądają. Zatem gdzie jest moje miejsce w nauce?

Ja dostarczam hipotez.

Przedstawiam obecnie ogromny materiał moich spostrzeżeń. Gdybym musiała moje spostrzeżenia udowadniać, potrzebowałabym wiele żyć. Nie doszłabym z odkryciami tak daleko, bo aby odkryć C potrzebowałam wcześniej odkryć A i B. Jakbym udowadniała A, nigdy nie doszłabym do F.

Pracę można podzielić. Ja formułuję hipotezy, naukowcy moje hipotezy udowadniają. Ja jestem autorem hipotezy, naukowiec jest autorem dowodu.

Wiele moich pojedynczych postulatów jest odkryciem naukowym, które wymaga dowodu, jest materiałem na artykuł. Naukowcy są ślepi, jak widzę.


Dodaj komentarz