Jak rozumieć zaufanie?

Temat pozornie łatwy: ufam albo nie ufam, ktoś zawiódł zaufanie, ale już nie ktoś budował zaufanie. Zatem skąd bierze się zaufanie? Z dobrej, wspólnej historii.

Zaufanie wymaga otwarcia , wyjścia poza obronne mury naszej psychiki. Wymaga lojalności, przewidywalności zachowań. Pytania o zgodę.

Aby ufać, musimy wyznawać podobne wartości. Musimy wyznaczać i szanować granice.

Bardzo łatwo zawieść zaufanie budowane latami, wystarczy jeden błąd, duży błąd. Małe błędy, do których się przyznajemy i które naprawiamy są tolerowane. Ważne jest szczere przepraszam, ono jest jak plaster na psychikę. Zaufanie wymaga dotrzymywania słowa, lub wyjaśnienia dlaczego nam się nie udało.

Nieoczekiwanym warunkiem zaufania jest poparcie i akceptacja, one budują bezpieczeństwo psychiczne, więc są warunkiem zaufania.

Zaufaniu sprzyja przynależność do tej samej wspólnoty. Aktywizacja MY w sytuacji konfliktu z ONI. Wówczas ślepniemy na błędy osób z frakcji MY.

Nieoczekiwanym warunkiem zaufania jest szacunek i dobra intencja. Osoby wrażliwe wyczuwają intencje, więc intencji nie można zagrać.

Pojawia się w kontekście zaufania pojęcie „kredyt zaufania”, którego udzielamy ludziom nowym, który pozwala wejść w relację.


Dodaj komentarz