na krawędzi bólu

liść poleci tam 
gdzie go wiatry poniosą
bezwolny

kamień potoczy się tam
gdzie go wola popchnie
czasem zboczy z kursu 
na nierównościach życia

bądź kamieniem
wygładzonym przez wrażliwość
aby ostrymi krawędziami nie rysować
czyjegoś serca


Dodaj komentarz