- Błąd jako inspiracja głęboka. Błąd ma związek z badaną strukturą, tylko jest błędnym opisem. Błąd ma inną naturę niż dowolne sformułowanie, które nie inspiruje głęboko. Błąd jest nieadekwatnym opisem realnej sytuacji. Dotyczy realnych bytów i procesów. Mnie cudze błędy inspirują, wzbudzają moje sieci poznawcze, nad którymi mogę pracować w procesie uzgadniania. Osoba, która zrobiła błąd nie przeprowadziła procesu uzgadniania. Zatrzymała się w połowie procesu twórczego. Ja nigdy nie uznaję pierwszych skojarzeń za końcowe. One tylko mają wzbudzić ukierunkowany przepływ.
- Proces uzgadniania. Świat jest siecią powiązanych bytów. Zatem mapy poznawcze świata muszą zawierać spójne, kompatybilne definicje pojęć. Jak wypiszę robocze definicje 3-5 pojęć, to one mi nie pasują, zgrzytają. Mogę definiować pojęcie w obecności innych pojęć, zgodnie ze wzbudzonym kontekstem. Jak masz w ręku jednego puzzla, nie wiesz, czy został poprawnie wykrojony, dopiero to stwierdzisz porównując go do puzzli sąsiednich.
- Atak drenuje zasoby, badanie, synergia je uwalnia. Każdy atak wzbudza atak, obronę lub ucieczkę wyłączając rozum. Ogniskuje uwagę poza przestrzenią badania. Można się bronić z poziomu swojej wiedzy, używać znanych sobie argumentów. Ale to nie jest badanie, ani rozwijanie teorii. Ja podjęłam decyzję, że nie będę bronić moich treści. Z dwóch powodów: nie mam dostępu w rozmowie do moich treści (problem z pamięcią), ja je tylko rozpoznaję. Drugi powód jest ważniejszy, ja chcę badać, rozwijać. Rozwój jest możliwy tylko w wolności. Ktoś mógłby mi zarzucić, że nie domykam procesu, nie publikuję artykułów. Celowo. Ja cały czas poprawiam, kolejne teorie powstają dojrzalsze. Ja nie muszę, jak naukowcy cytować poprzedników, bo sama jestem poprzednikiem. Praca naukowa ma kilka etapów: badanie, formułowanie teorii, dowód, zastosowanie. Ja ograniczam się do dwóch pierwszych etapów, dowód zostawiam innym, czasem proponuję zastosowania. Moje prace mają być źródłem inspiracji. Mam marzenie, że powstanie nowa nauka strukturologia holistyczna, zawierająca teorie strukturalne wolne od kontekstu. Część marzeń zrealizowałam. Tego marzenia nie zrealizuję sama. Wymaga ono kompetencji i możliwości, których nie posiadam.
- Pojęcia strukturalne inspirują. Żyjemy zanurzeni w strukturach. Nasza podświadomość je chłonie i zapisuje w wiedzy niejawnej. Zatem pojęcie strukturalne to haczyk do wydobycia fragmentu mapy poznawczej z wiedzy niejawnej, sieci pojęć powiązanych. Po tym wstępie pojawia się uzasadnione pytanie: jakie cechy ma pojęcie strukturalne? Jest reprezentacją bytu złożonego z podbytów, który wchodzi w relacje wyższego rzędu. Odpowiadający mu byt jest źródłem zmiany. Postuluję, że nie każdy byt jest układem bytów niższego rzędu, ale każdy jest źródłem zmiany.
- Przeciążanie procesu. Głodzenie procesu. Testowanie granic. Wspomniane działania mogą wydawać się zbędne. Są procesy, wykorzystujemy je dla korzyści. Dzięki tym działaniom odkrywamy inne zastosowania procesów, również te niebezpieczne. Odkrywamy na ile możemy sobie pozwolić. Te działania otwierają nowe obszary badań w rozwiniętych naukach. Rozpoczęcie nowej nauki jest pracą tytaniczną, wymagającą możliwości i umiejętności, których większość nie posiada. Łatwiej jest przejść przez otwarte przez kogoś drzwi.
- Głodzenie poznawcze. Ja się głodzę poznawczo, aby doświadczyć głodu znaczeń. Głód zmusza mnie do pracy twórczej. Stosuję deprywację znaczeń. Przeglądam portale informacyjne bez zagłębiania się w treść. Nudzę się nie podejmując wyzwań, rezygnuję z emocjonalnych działań. Chodzi o poruszanie wiedzy niejawnej. Zrozumienie pracuje na treściach w pamięci jawnej, więc blokuje odkrycia. Zrozumienie u mnie przychodzi później. Piszę mądre wiersze, których nie rozumiem. Dopiero po kilkunastu przeczytaniach przychodzi zrozumienie. Musiała utworzyć się reprezentacja w wiedzy jawnej treści wydobytych z podświadomości. Musiała się ta reprezentacja usieciowić, znaleźć miejsce w kontekście. Rozumiemy to, co posiadamy w wiedzy jawnej. Posiadam umysł dziecka, głodnego poznania. Dziecko poznaje wszystkimi zmysłami, ja poznaję na poziomie podświadomym.
- Uzupełnianie dziur poznawczych. Uzupełnianie mapy poznawczej. Zgodność sieciowa pojęć. Postuluję, że wiedzę strukturalną gromadzimy w sieciach, bo to jest reprezentacja sieciowego świata. Zatem jak mamy sieć, to mamy dziury w sieci, brakujące reprezentacje bytów powiązanych w rzeczywistości. Postuluję, że mamy tendencję zapełniania dziur poznawczych. Jak można tego dokonać? Każda zmiana ma nadawcę i odbiorcę. Zatem badając zmianę możemy odkryć nadawcę bądź odbiorcę i uzupełnić dziurę poznawczą. Alternatywną techniką jest szukanie powiązań pytając: na jaki byt wpływa byt A? Ja uzupełniam dziury poznawcze w tramwaju, gdy się nudzę i mogę zanurzyć się w wewnętrznej ciszy. Muszę wcześniej zasiać temat, by dać pożywkę podświadomości. Potem mogę ujawniać słowa klucze, frazy, które mają smak poznawczy. Teraz rozwijam słowa klucze, uzupełniam dziury.
- Niedosyt jako sygnał potencjału. Niedosyt uznalibyśmy za brak, bo nie mamy do syta. Jak powiązać niedosyt z potencjałem? Głód zniewala, niedosyt zostawia przestrzeń stymulując do poszukiwań. Nie jesteśmy zdeterminowani. Głód powoduje, że rzucamy się na pomysł, uznajemy go za swoje dziecko i nie chcemy porzucić. Pierwszy pomysł rzadko bywa wartościowy, ale jest początkiem łańcucha skojarzeń. Tylko olśnienie jest cenne, ale olśnienie jest domknięciem, nie początkiem badań. Musimy umieć pracować w niedosycie bez konieczności natychmiastowego zaspokojenia, zamknięcia badań. Mamy ograniczenia poznawcze i reprezentacja prawdy ujawnia się stopniowo. Podświadomość uzgadnia treści, ale wymaga to czasu. Nauki dojrzałe nie pozostawiają miejsca na niedosyt, wydają się pełne. Kiedy wiemy, że warto porzucić wyeksploatowany obszar badań? Rozpoczęcie nowego jest ryzykowne i kosztowne. Dopóki czujemy niedosyt, warto szukać. Nasza podświadomość zawiera coś, co nie zostało ujawnione. W którą stronę się zwrócić? Co badać, gdy nauka jest dojrzała? Zaprzeczać, by znaleźć wyjątki, zbadać w jaki warunkach ujawniają się wyjątki. Zaprzeczać możemy wszystkiemu, mając czas i środki możemy zmieniać warunki. Pracować na pojęciach strukturalnych, sprawdzić czy nie zatrzymaliśmy się na przybliżeniu.
- Jak otworzyć nowy obszar badań? Mamy kilka możliwości: metoda fundamentalnego pytania, metoda drogi, metoda zaprzeczeń, metoda niezgodności. Moja Panstrukturalna Teoria Wszystkiego jest wynikiem zaprzeczenia: nie zgadzałam się na życie we mgle poznawczej, zaprzeczyłam status qou. Nie miałam celu, wiedziałam tylko czego nie chcę. Niezgodność to dysharmonia w jakimś wymiarze, coś nie pasuje do reszty. Dlaczego nie pasuje? Gdzie pasuje? W jakich warunkach pasuje? Zaprzeczać można wszystkiemu, nawet uznanym wynikom. Można sprawdzać, co się zdarzy w innym kontekście badań. Racjonalne zaprzeczanie ma potencjał przepływu, bo realizuje potrzebę rozwojową. Czym jest zaprzeczanie racjonalne, a czym nieracjonalne nie wzbudzające przepływu? Ja postuluję, że nie było Wielkiego Wybuchu, nie było początku. Są tylko zmiany, coś było inaczej. Zatem nie ma początku świata, który jest wieczny, jest tylko początek naszego świata. Zaprzeczyłam teorii wielkiego wybuchu i pojawił się pomysł. Mamy początek i koniec jednostkowego życia. Ale nasze ciała żyły wcześniej w ciałach innych istot. Wiec paradygmat początku i końca nie jest totalny. Jak znaleźć fundamentalne pytanie? Takie pytania od lat inspirują naukowców, tylko wielcy potrafią je sformułować, więc warto inaczej popatrzeć na te pytania, które już funkcjonują. Zmienić ich zakres, zadać je w innym obszarze, poszukać odpowiedzi w innym kontekście. Nauka jest kontekstowa, strukturologia holistyczna będąc nauką strukturalną nie będzie kontekstowa. Ja stosuję metodę drogi. Widzę przestrzeń tylko na jeden krok przed, w praktyce pojawił się strzęp poznawczy na granicy świadomości. Zapisuję ten strzęp, pojawia się rozwinięcie. Ja podążam za okruszkami. Każdy z badanych tematów pojawił się jako błysk, niczego nie planowałam, po prostu szłam, podążałam za umysłem. Niczego nie planuję, bo plan jest brany ze świadomości, odkrycie ujawnia się z podświadomości.
- Strukturalny szkielet teorii. Szkielet strukturalny teorii to wielowymiarowa mapa poznawcza, w której byty są węzłami, a relacje między nimi wiązaniami. Wypełnianie szkieletu to definiowanie bohaterów i ujawnianie w postulatach związków między nimi.