Bo się zakorzeniają, zmieniają struktury, stopniowo ograniczają wolność wzmacniając swoją władzę, aż staną się za trudne do pokonania. Wówczas naród straci wolność. To widać w Iranie i bojówkach operujących na Bliskim Wschodzie.
Co daje Kimowi i Putinowi uprzedmiotowienie obywateli? Mają poczucie, że przestawiają pionki na szachownicy świata. Upajają się władzą. Władza to silny narkotyk, trzeba jej coraz więcej, by uzyskiwać podobne doznania.
Można mieć władzę i dzięki niej sprawiać, że społeczeństwo będzie żyło w dobrobycie. Putinowi i Kimowi nie zależy na obywatelach, oni utrzymują masy społeczne w biedzie. Chińczycy pozwalają się obywatelom bogacić. W Iranie władzę ma milicja religijna.
Xi buduję potęgę kraju na gospodarce, Putin na wojnie, Kim na zbrojeniach, Iran na prawie szariatu. Cztery dyktatury krążące po różnych orbitach.
Władza Zła, jak rak, zatruwa wszystkie tkanki. Nie można pozwolić na jej rozrost, bo będzie jak perz, który potem trudno wykorzenić.
Sojusze podtrzymują równowagę sił. Słabi stanowią przystawkę na stole mocarstw.