Wielkie liczby są abstrakcyjne, dlatego media oprócz podania liczby zabitych pokazują zdjęcie jednej osoby w jej bólu, po stracie. Najlepiej matkę tulącą zabite dziecko. Zdjęcie ukazuje intymność bólu. Naruszane są granice, ale bez wstrząśnięcia odbiorcami nie wymusimy konkretnych działań. Liczby tak, aby być wiernym faktom, zdjęcie emocjonalne tak, aby poruszyć. Przyzwyczajamy się do cudzej tragedii, dlatego ból nie może wyskakiwać z lodówki. Ludzie potrzebują zredukować napięcie przez działanie, dlatego trzeba dać im możliwość niesienia realnej, natychmiastowej pomocy. Tragedia wczorajsza nie porusza.
Twórcy na FB piszą opinie o bieżących wydarzeniach, mają wielu czytelników. Ja piszę o wzorcach abstrakcyjnych, o strukturach stojących za bieżącymi wydarzeniami, mam mało czytelników.
Nie dlatego, że piszę źle, słabo, ale dlatego, że abstrakcja nie porusza emocji. Nie będę poruszać emocji, to nie moja rola. Moją rolą jest dostarczać narzędzi ludziom władzy, ludziom nauki.
Emocjonalne fakty małej wagi – on zrobił to – są łatwe do zrozumienia. Co w zamian? Jak pokazywać emocjonalnie i prosto tendencje budujące zdarzenia przyszłe, przymus środowiskowy, konsekwencje systemowe? Żeby nie przestraszyć, aby odbiorcy nie wyparli treści zagrażających? Trudne zadanie. Nie wiem. Ja bym zestawiała dwa fakty. Jeden obrazujący stan obecny, drugi pokazujący stan przyszły. Nasz umysł może tylko 2 fakty porównywać, więcej nam umyka. Ja bym przedstawiła w jednym przekazie 5 takich par. Nie można przeciążyć umysłów słuchaczy. Ja bym przygotowała 2 przekazy: ustny i pisany, by odbiorca mógł w spokojnym czasie wrócić i przestudiować tekst. Słuchanie jest pierwotne, ono wzbudza emocje, czytanie jest wtórne, ono wzbudza zrozumienie.
Czytelnik nie zgodzi się ze mną i będzie miał rację: zarówno komunikat mówiony jak i pisany mogą wzbudzać emocje i zrozumienie. Ja twierdzę, że na poziomie głębokim one działają inaczej. My chcemy odbiorcą wstrząsnąć i wymusić refleksję głęboką. Komunikat mówiony znika po wygłoszeniu, do komunikatu pisanego możemy w każdej chwili wrócić, zatrzymać się nad trudnymi fragmentami. Dlaczego zatem dodawać jeszcze komunikat mówiony? Nie wiem, wrócę do tematu po czasie potrzebnym na inkubację. Komunikat mówiony buduje nastrój.