Nie wiem. Mamy dwa rodzaje wiedzy: czystą i pogłębioną. Postuluję, że AI dostarcza wiedzy czystej, umysł człowieka myślącego dostarcza wiedzy pogłębionej.
Jaka jest różnica między nimi? AI pracuje z pamięcią jawną, Myślenie z pamięcią jawną i niejawną, głęboką.
Bezkrytyczne korzystanie z AI może rozleniwiać, samodzielne myślenie buduje umysłową kondycję. Można wykorzystać treści dostarczane przez AI jako materiał do własnej umysłowej aktywności, wówczas wzmocnimy dwutorowo swój potencjał: poprzez dostarczenie materiału do rozważań spoza swojej pamięci, i trening umysłowy na tych treściach.
Odpowiedzi ludzkie wynikają z doświadczenia. Doświadczamy na wszystkich poziomach: umysłowym, emocjonalnym, ciała, społecznym, środowiskowym. AI funkcjonuje tylko na poziomie poznawczym. Postuluję, że odbiór treści AI jest uboższy niż odbiór uboższych znaczeniowo komunikatów ludzkich.
AI może pełnić w badanym sektorze funkcję inteligentnej biblioteki. Czytelnik korzysta z tej wiedzy w dopasowany do siebie i wyzwania sposób. W sposób, który pozostawia mu kontrolę. Postuluję, że cenniejsze jest słabsze rozwiązanie, nad którym mamy kontrolę, niż lepsze wymykające się osobistej kontroli.
Moje teksty kształcą kondycję i kompetencje umysłowe, kształtują narzędzia do patrzenia holistycznego i strukturalnego. Takie umiejętności dają nam, ludziom, przewagę nad AI, bo nie używamy wielu zdań wyczerpujących opis sytuacji, ale te oddające sedno.
Umysł używający jako narzędzia istoty zagadnienia jest skuteczniejszy w działaniu, niż w sytuacji wykorzystywania opisu. Dlaczego? – jeszcze nie wiem.
Postuluję, że synergia ludzkich umysłów może mieć w badanym sektorze większy potencjał niż używana AI. Zatem we współpracy a nie w rywalizacji widzę przyszłość pracowników umysłowych.
KOMENTARZ:
Nie używam AI poza wyszukiwarką, ale czytam „wytwory” AI. One mnie męczą, jest za dużo prawidłowej treści. Wyczerpujący opis, który przez swoją objętość traci na skuteczności. Nasze umysły mają tylko ograniczoną pojemność poznawczą. Zapoznanie się z wyczerpującym opisem kradnie nam zasoby potrzebne na szukanie rozwiązań.
Ja przedstawiam sedno, istotę, esencję, czyli minimalne wymaganie co do zawartości wypowiedzi. Mogę uzupełnić, gdy pojawi się pytanie. Oczywiście są sytuacje, gdy wyczerpujący opis jest niezbędny, na pewno w szkołach, bo tam zdobywamy wiedzę o zjawisku, by jej fragmenty w sytuacjach życia lub zawodowych wykorzystywać. Każda sytuacja wymaga tylko części wiedzy. Lekarz musi mieć pełną wiedzę, ale to objawy aktywizują wiedzę wymaganą. Nie więcej.
Nie jest rozwiązaniem korzystnym, by AI dawała nam część wiedzy. Nasza wiedza zdobywana (a nie wklejana z AI) ma szansę się usieciowić, zakorzenić, wzbogacić, zaktywizować, by być gotową do zastosowania. Proste kopiuj, wklej nie uczynnia wiedzy.