Ja myślę na poziomie podświadomym, bez słów. Zatem słowa mnie nie ograniczają ani nie ukierunkowują, nie wzbudzają we mnie emocji, które zaślepiają. Kiedyś myślałam słowami, potem myślałam rękami, teraz myślę bez słów.
Myślenie słowami realizuje się w roboczej pamięci jawnej, ograniczonej, uwarunkowanej liniowością procesu. Myślenie podświadome jest sieciowe, tylko wyniki są wypluwane, wyrywane liniowo. Dlatego ja muszę poprawiać, by uzgodnić liniowy przekaz z sieciową wiedzą.