1. Postuluję, że tożsamość to struktury, które emanują, wpływają na decyzję. To jak widzisz siebie, to wynik świadomego postrzegania. Myślę że jednak tożsamość ujawnia się w decyzjach (w każdym działaniu). Moja tożsamość to tożsamość badacza i poety, cała moja aktywność obecnie jest temu poświęcona, Mam misję, która daje poczucie spełnienia. Myślę, że ludzie podobni do mnie przesuwają świat w tą lepszą stronę. Jest wielu obserwatorów żyjących dobrze, oni dokładają swoją cegiełkę, ale ci, którzy poświęcają się dla misji w realizacji szeroko rozumianego DOBRA robią większy krok.
2. Kogo udaję? Najlepszą wersję siebie. Najlepsza wersja siebie to ładnie brzmiący nonsens. Jestem w rozwoju z moimi silnymi i słabymi stronami, jestem aktualną wersją siebie. Mogę się stoczyć przez słabości, mogę awansować, mogę rozwinąć się duchowo. Za każdym ruchem stoi praca lub słabość.
3. Czy jestem czy staję się? Stajesz się, nabywasz nowej wiedzy, umiejętności, nawyków, zmieniasz wartości, przekonania, otwierasz się na jedno, zamykasz na drugie, zrywasz relacje, nawiązujesz relacje, wchodzisz w nowe grupy, uprawiasz nowe hobby, czytasz nowe newsy.
4. Kiedy jestem? W uważności jestem. Samoświadomość to bycie obecnym. Uważność to towarzyszenie zmianie, która nas doświadcza. Kiedy nie jestem? Gdy zatrzymałem się we wspomnieniach, kiedy porwał mnie strumień emocji, wbrew oczekiwaniom odcinający od Jestem. Co daje uważność? Poznanie, które sprzyja dobrym decyzjom, reakcje adekwatne do rozpoznanej sytuacji, nie te wymuszone wzbudzoną emocją.
5. Spotkania a tożsamość. Spotykamy innych w otwartej uważności. Unikamy innych, by nas nie dotykali na różnych poziomach. Zatem kiedy spotykać bezpiecznie? Wybierać ludzi, których spotykamy, tych którzy nas wspierają w rozwoju. Czasem to będą ci, którzy nas akceptują, wzmacniają nasze poczucie wartości. Czasem to będą ci, którzy nas atakują. Z takich spotkań możemy wyjść wzmocnieni. Kiedy? Gdy uczymy się siebie i świata na dystans, kiedy bezpiecznie doświadczamy. Cudze słowa, ataki nas nie dotykają, bo zachowujemy dystans, obserwujemy swoje reakcje i wybieramy te, które nas wzmacniają. Co nam pomaga wybierać reakcje? Przerwa pomiędzy bodźcem, a reakcją. Wtedy nie musimy reagować tak, jak chce manipulant, wtedy możemy wybierać reakcję, która nam służy.
6. Tożsamość a słabości. Niestety, słabości kształtują naszą tożsamość. Aby tak nie było, musimy stworzyć protezy. Zakładam, że słabości nie możemy usunąć, wygasić, bo jest częścią nas. Możemy stworzyć protezy, nawyki, które będą przeciwdziałały skutkom słabości. Które wstrzymają reakcję wynikającą ze słabości, chwilę, w której wybierzemy reakcję niosącą dla nas i dla świata korzyść. Jesteśmy chorzy, gdy środowisko choruje. Środowisko to wszystko to, w czym jesteśmy zanurzeni: ludzie, gospodarka, natura, media. Środowisko na nas wpływa. Może wpływać korzystnie, może wpływać niekorzystnie. Nie możemy mówić, że inni, że świat nas nie obchodzi, że musimy grać tylko na siebie. Nasz błąd do nas wróci, tylko nie zauważymy związku przyczynowo-skutkowego, bo skutki będą oddalone w czasie i przestrzeni, co utrudnia uczenie się.
7. Tożsamość a nawyki. Nawyki można zmieniać, nawyki można tak zaprojektować, żeby niosły nam i światu korzyść. Nawyki są w przeciwieństwie do słabości odrębne od tożsamości, mogą realizować anty-tożsamość.
8. Tożsamość a zadry emocjonalne. Tożsamość jest strukturą, która nas buduje. Zadry emocjonalne są rakiem na zdrowej tożsamości. Z definicji nam szkodzą. Możemy je poznawczo wygasić. Ustalić w jakich warunkach miały sens, obecnie sens straciły.
Wyświetl mniej