błądzę w bezmiarze realności
tonąc w zdarzeń zamęcie
szukam prawdy w gorączce mgły
spotykam w ciemności innych
darzymy się znaczeniem jak chlebem
zgłodniali wiedzy o świecie
ale chleb jak zdrewniałe trociny
rozsypuje się w proch
tajemnica istnienia nie dla nas
prawdę znajdę poza słowami
w bezpośrednim kontakcie ze światem
słowa jak etykietki – jedynie wskazują