Oni nie stawiają wymagań. Mówią jesteś dobry, wystarczający. Dlatego ludzie, którzy są leniwi rozwojowo idą za nimi. Niestety taka postawa degeneruje rozwój społeczny. Społeczeństwo zamiast dążyć do wielkości, dobrej codzienności, stacza się w słabość. Media i social media mają w tym staczaniu swoją rolę. Tworzą samonapędzającą się spiralę staczania się w dół na drodze rozwoju. Karmią niskie gusta odbiorców, odbiorcy myślą, że tak jest dobrze, bo tak mówią „autorytety” z mediów i tracą motywację do zmiany na lepsze. Taka dynamika społeczna niesie zagrożenie: demokrację słabości. W takim podejściu przegramy z Chinami, którzy mają ambicje stać się przywódcą świata. Chiny promują zachowania skuteczne., demokracja słabości degeneruje potencjał.
Konserwatyści mówią prostymi sloganami: obóz patriotyczny, społeczeństwo wierzących w Boga, odczłowieczająca ideologia LGBT. Slogany wywołujące emocje, proste do zaczepienia się w umyśle, odwołujące się do konserwatywnych wartości. Konserwatysta nie odrzuci obozu politycznego, który dzieli z nim wartości, bo odrzuciłby siebie. Nawet afery nie spowodują odejścia wyborcy konserwatywnego, bo on też ma wiele na sumieniu, więc rozumie słabość.
Od ludzi władzy powinniśmy wymagać, bo ich decyzje albo budują dobrobyt i bezpieczeństwo albo psują instytucje, które niszczą dobrobyt w dłuższym terminie. Nie powinniśmy wybierać podobnych do nas, tylko kompetentnych.