zanurzam się w sztuce niemyślenia
omiatam rzeczywistość pustym wzrokiem
szukam sensu wydartego wielości
którą rodzi codzienność
zazdrosna
umysł tonie
bezmiar otwiera się na nieskończoność
to ja stwarza granice
dzieli na twoje i moje
zamyka w kokonach zdarzeń
wypłukany z własności
przynależę do świata za horyzontem
zostawiając moje
otwieram się na wszystko