Jak budować własną siłę w codziennych negocjacjach?

Nie piszę o negocjacjach biznesowych, w które są zaangażowani silni, skuteczni specjaliści bazujący na wynikach najnowszych badań. Piszę o naszych negocjacjach codziennych, domowych, w konfliktach wynikających ze źle wykonanej usługi. Niektórzy uznają mnie za naiwną, gdy powiem, że: siłę czerpiemy ze słuszności naszego stanowiska, skuteczność czerpiemy z uczciwości, dar przekonywania czerpiemy z dobrze dobranych argumentów. Nie piszę o żadnych sztuczkach i manipulacjach, o żadnych technikach. Moje podejście dba o wzajemne zaufanie, które jest potrzebne do długofalowych, dobrych relacji. Warunkiem negocjacji realizujących nasz cel jest świadomość własnych potrzeb, nawet nie interesów. Istnieją rozwiązania zaspokajające potrzeby obu stron sporu, czasem tylko musimy z czegoś zrezygnować w zamian za akceptowane korzyści.


Dodaj komentarz