Jak uczyć się świata?

Podejmować decyzje minimalne i na próbę, by nauczyć swoją podświadomość dobrych reakcji w nowej sytuacji.

Ostatnio popełniam wiele błędów, podejmuję wiele nieidealnych decyzji. Ktoś bezkrytyczny powiedziałby: robię, bo chcę. Mnie to nie wystarczy. Ja chcę podejmować słuszne wybory. Odkryłam niedawno mały sklepik z wysokiej jakości pięknym małym AGD. Kupiłam 2 filiżanki i jeden olbrzymi kubek. Już pierwszego dnia rozbiłam podstawkę filiżanki. Była zbędna, przeszkadzała. Robiłam kawę w kubku, super duża porcja. Po kilku tygodniach zaczęłam mieć wzdęcia. Piłam za dużo kawy. Zrobiłam błędy, naczynia zajmują miejsce na półce, a ja ich nie mogę używać bez skutków ubocznych. Mnie każdy błąd inspiruje do poszukiwania wzorców sytuacji i do formułowania bezpiecznych heurystyk działań. Tu lekcja jest prosta: rób małe kroki i sprawdzaj reakcję własną i świata. I przede wszystkim wyciągaj lekcję.

Ta lekcja kosztowała mnie 200 złotych. Na tyle dużo, by zabolało, więc wymusiło badanie, nie za dużo, by mnie nie przytłoczyć. W relacjach międzyludzkich ta heurystyka nie działa, bo ludzie grają i ludzie się uczą.


Dodaj komentarz