Kiedyś już o tym zagadnieniu wspominałam, ale nie pamiętam, więc rozwinę temat na miarę obecnego rozwoju mojego umysłu. Ja mam tożsamość liberalną, która ustawicznie się rozwija w określonych ramach. Moje ramy to archeologia struktur poznawczych i poszukiwanie znaczeń, badanie. Zatem mamy ramy tożsamości, cele długoterminowe. Tożsamość liberalna nie jest stanem, jest procesem. Tożsamość liberalna jest tylko inspiracją podejmowanych zmian, kanalizuje wysiłki.
Tożsamość konserwatywna jest skostniała, to określenie stanu, stanu akceptowanego świata, stanu osobowości, stanu relacji. To zatopienie w tradycji. Ludzie konserwatywni są częściej leniwi poznawczo, myślenie ich męczy. Są „pseudo-konsekwentni” i tego oczekują od innych, bo nadążanie za zmianami wymaga wysiłku. Liberał jest konsekwentny w realizacji celu, ale niekonsekwentny w strategii, dopasowuje strategię do zmieniających się warunków.
Osoba mądra nie jest nawet konsekwentna w realizacji celu, bo cel został wybrany w sytuacji niewiedzy i każdy krok, każde działanie odsłania więcej i można trafniej kroczyć. Cel adaptujemy po każdym kroku. Często wystarczy wyznaczyć kamienie milowe, po osiągnięciu których adaptujemy cel i strategię do odkrytych warunków.