Rozpad porządku powoduje rozluźnienie wiązań, więc ułatwia jego zmianę. Rozpad jest obarczony wielką niewiadomą, której koszty mogą być nieakceptowalne. Badam. Nie wiem. Nie będzie lepszej przyszłości bez zaprojektowania i wdrożenia zdrowszego porządku.
Lepszy porządek nikogo, żadnej grupy, nie wyróżnia. Nie mam potwierdzenia dla tej tezy, mam jedynie przeczucie. Jedynym argumentem za tą tezę jest fakt, że tylko w sprawiedliwym świecie ludzie rezygnują z maksymalizacji zysków, pracują dla społeczności, generując wartość dodaną, dzięki której wszystkim żyje się lepiej.
Porządek nie może być narzucany, tylko negocjowany. Nie każdy. Nie zawsze. Szukam. Teraz pracuję przez wprowadzanie do procesu kontrowersyjnych tez, celowo. To wzbudza emocje, czyli wymusza znajdowanie argumentów za tezą przeciwną. Argumenty są przesłanką do cennych poznawczo i praktycznie opisów.