Tożsamość2. Postulaty. Część 13.

1. Dlaczego wybaczamy osobom z grupy MY a nienawidzimy tych z ONI? Wybaczenie pozwala na trwanie relacji, a MY zgodnie z ewolucją musi trwać, bo w dawnych czasach gwarantowała przetrwanie. Nienawiść podtrzymuje gotowość ataku. W czasach, gdy ONI stanowili realne zagrożenie było to korzystne podejście.

Obecnie mamy MY, czyli nasz obóz partyjny i mamy ONI obóz przeciwny. Nie ma realnych zagrożeń, nie ma potrzeby istnienia MY do przetrwania, ale mechanizmy ewolucyjne z czasów prehistorycznych działają i politycy je aktywują dla swoich celów. Wrócę do pojęcia MY Rozszerzonego, które we współczesnych czasach należy propagować i wzmacniać. Naród, nie tylko partia, UE, NATO nie tylko państwo. Warto mówić o korzyściach udziału w MY Rozszerzonym i stratach wynikających w zamykaniu się w MY. Realnych zjawiskach, a nie narracji politycznej.

2. Zarażanie emocjami w MY. Pojawia się pojęcie zgodność emocjonalna w ramach MY. Nie wiem. Potrzebuję resetu umysłu, może inspiracja się pojawi. Emocje wywoływane przez ONI nas aktywują, stajemy się gotowi do ataku, do obrony. Każda aktywność ONI stawia nas na baczność. Emocje wywoływane przez osoby z grupy MY rezonują z naszą psychiką, podłączamy się pod emocjonalną falę. Manipulator w swoim MY łatwo gra na emocjach, prowadzi tłum w wygodnym dla siebie kierunku. Osoby z MY nie pytają o sens, o cel, o korzyści, o zagrożenia. On jest nasz, więc mu ufamy.

3. Tożsamość emocjonalna, tożsamość poznawcza. Kluczowe rozróżnienie. Nie wiem. Na razie. Spróbuję. Tożsamość poznawcza to struktury, tożsamość emocjonalna to dowiązane emocje. Jeśli sytuacja realnie lub poprzez manipulację atakuje, aktywuje naszą tożsamość, to automatycznie wzbudzane są dowiązane emocje. Dlaczego ewolucyjnie to było korzystne? Tożsamość to narzędzie Ego do wzbudzania zgodnych z tożsamością reakcji. My nie musimy podejmować decyzji, jest bodziec jest reakcja. Tożsamość pilnuje, by to nie była przypadkowa reakcja. Członkowie MY mają do nas zaufanie, wiedzą jak postąpimy, bo znają naszą tożsamość. Dzięki tej przewidywalności mamy miejsce w grupie MY.

4. Potencjał tożsamości, antypotencjał tożsamości. Ten postulat pojawił się jako techniczny: jest potencjał więc musi być antypotencjał, lub coś co pełni jego funkcję. Mamy kierunek działań, dzięki powtarzalności działań nabieramy kompetencji. Potencjał to kompetencje i zasoby. Potencjał jak i kompetencje są tematyczne, ograniczone do obszaru. Antypotencjał to złe nawyki i słabości, złe relacje. Jaki związek mają te zjawiska z tożsamością? Dobre pytanie. To tylko moja intuicja pozbawiona argumentów. Spróbuję te argumenty ujawnić. Tożsamość ogranicza, ale buduje systemy nadrzędne.

MPK dostarcza usługi przewozu osób. We Wrocławiu dzięki MPK dojadę z punktu A do punktu B. Każdy kierowca ma tożsamość kierowcy, więc realizuje zadania zgodnie z tożsamością, w ramach umowy. Wyobraźmy sobie, że nagle ci kierowcy nie mają tożsamości kierowcy, są labilni, podatni na łapówki, niepunktualni. Cały system komunikacji miejskiej siada. Zatem potencjał tożsamości realizuje się w systemach wyższego rzędu. Wróćmy do antypotencjału. Nie wiem. Spróbuję. Antypotencjał to może być tylko brak potencjału. Przecież przy istnieniu potencjału tożsamości istnieją procesy, presje, które przeciwdziałają jego kierunkowi. W naturze istnieją przeciwstawne siły. Anytpotencjał jest jedną z nich.

5. Slogany w kontekście tożsamości. Populiści używają do kierowania tłumem sloganów. Slogany to przyciski na klawiaturze emocji. Najpierw trzeba zbudować tożsamość z przyciskami, które realizuje slogan, potem wystarczy wykrzyczeć slogan, by wzbudzone emocje uruchomiły działania. Tak prosto. Niestety tak. Jak przeciwdziałać sloganom. Ukazywać straty, które są wynikiem decyzji populistów. Straty bolą, więc są skuteczniejsze niż korzyści. Korzyści się nam należą.

6. Irytująca tożsamość. Nie chodzi tu o irytację, ale o tożsamość, która wzbudza negatywne emocje. Unikamy takich ludzi. Czy oni mogą coś zmienić, by przestać być irytującym?Zmienić środowisko i w nowym środowisku być uprzejmym, w granicach normy uczynnym. Nie wychylać się, bo tożsamość się nie zmieniła, tylko osoba uruchomiła nowy tryb zachowania. W starym środowisku nie jesteśmy w stanie łatwo zmienić naszego wizerunku.

7. Otwarta, liberalna tożsamość. Zamknięta, konserwatywna tożsamość. To jest kolosalnie ważny postulat. Rzadko używam wielkich słów, tu wypada. Zamknięta, konserwatywna tożsamość daje poczucie bezpieczeństwa. Otwarta, liberalna tożsamość wspiera rozwój. Przeciętny człowiek, nie widzi potrzeby rozwoju, jest konsumentem owoców rozwoju innych. Zatem konserwatysto liberałowie nie są źli, to ty korzystasz, z ich inwencji, z ich odwagi przesuwania granic. Zatem liberale konserwatyści nie są źli, wstrzymują cię przed popełnieniem błędów, każą się zastanowić, dwa razy przemyśleć rozwiązania, poprawić. Ewolucja widziała potrzebę wyłonienia tych zwalczających się grup. Wyłoniły się w procesie ewolucji po coś. Pełnią określone funkcje w rozwoju cywilizacji.

8. Rozwój tożsamości, antyrozwój tożsamości. Zaskakujący postulat. Rozwój tożsamości ma dwa nurty: ewolucyjny realizujący małe zmiany i rewolucyjny realizujący się w kryzysach rozwojowych prowadzący do dostrzegalnej przez innych zmiany tożsamości. Czym jest antyrozwój. Nie lubię sztucznych, niestrukturalnych pojęć wprowadzają zamieszanie, nie są szczeblem drabiny zrozumienia, zaciemniają wgląd. Czy zatem antyrozwój jest pojęciem sztucznym, czy strukturalnym? Pojawia się pierwsze skojarzenie: rozwój to progres, antyrozwój to regres. Jeśli tak, to nie ma potrzeby wprowadzania nowego pojęcia. Antyrozwój to proces działający przeciw rozwojowi. Nie tylko blokada, siły przeciwstawne.

Skupmy się na rozwoju człowieka. Mamy ocenianie. Wyzwisko „jesteś nieudacznikiem” spowoduje, że człowiek się skuli, wycofa, straci potencjał rozwoju. Zatem twórcą antyrozwoju są bliskie osoby znaczące. Nie obchodzi nas ocena pana X, bierzemy sobie do serca ocenę rodzica, bądź partnera, dziecka. To ma ewolucyjne uzasadnienie. Ocenianie w bliskich relacjach miało relację kształtować. Bliskim osobom na nas zależy, oceną wyrażają swoją opinię, czasem to szkodzi zamiast pomagać.

9. Tożsamość konserwatywna to nie jest tożsamość wyborców głosujących na partie konserwatywne, które podpinają się pod poglądy chcąc zdobyć głosy. W partiach konserwatywnych są ludzie o osobowościach liberalnych. Partia konserwatywna głosi slogany i atakuje odmieńców, wmawia wyborcom, że są lepsi. Jeśli oni są lepsi, to trzeba wskazać tych gorszych, zawsze to będzie partia zagrażającą ich władzy. Partia konserwatywna jest bardziej podatna na degenerację niż partia liberalna. Rozwój ma wszyte mechanizmy samooczyszczania.

Dążmy do konkluzji: wyborcy partii konserwatywnych, wyborcy partii liberalnych, lewicowych, demokratycznych wymagajmy uczciwości od swoich wybrańców, wymagajmy decyzji wyłonionych we współpracy interesariuszy z ekspertami. Eksperci mają wiedzę, interesariusze – doświadczenie. Rząd jest tylko grupą urzędników zatrudnionych do administrowania państwem i zarządzania rozwojem. Partia opozycyjna powinna się uczyć na błędach rządu. Nie może być mowy o betonowaniu instytucji kontrolnych, potrzebne są czynne i czyste mechanizmy oczyszczania władzy.

10. Funkcje tożsamości, ewolucyjne i współczesne. Wizerunek to jest zbiór etykietek, które mamy przyklejone do czoła, by inni wiedzieli kim jesteśmy. Współcześnie wizerunek jest kreowany, często niezgodnie z tożsamością. Tożsamość to struktury, które modelują nasze decyzje i działania. Dzięki tożsamości łatwiej nam zachować ciągłość, a ciągłość sprzyja celom długoterminowym, często nieuświadamianym. Ewolucyjna funkcja tożsamości to wiedza „kim jestem w relacjach”. To implikowało moje zachowania do partnerów w relacji. Współczesna funkcja tożsamości to raczej przynależność do grup. To obecny wgląd. Warto popatrzeć na różnice między nimi i poszukać przyczyn różnic. Aktywne „kim jestem w relacji” służyło przetrwaniu grupy. Miałem swoją rolę z jej obowiązkami i przywilejami. Obecnie tożsamość skarłowaciała, ja głoszę, że przynależę do wyborców partii X, do fanów drużyny Y, do załogi zakładu Z. Rola w grupie zmieniła się w stosunek pracy, za którą mi płacą. Rodziny się rozpadły, bo zniknął społeczny i ekonomiczny przymus. Struktury społeczne oparte na odpowiedzialności i zaufaniu skarłowaciały do grup konsumentów.


Dodaj komentarz