zabawnie byłoby zapomnieć
kim jestem
tylko po to, by odkryć
siebie prawdziwego
bez starych kłamstw i zużytych masek
zobaczyć jaka jaźń
odbija się w czystej
powierzchni rzeczywistości
być w pełni sobą
dotykać swoich wad
cieszyć się z zalet
tylko czy potrafię
spotkać się z sobą
w prawdzie
były powody, że od siebie uciekłem
w wymyśloną historię
w kreację pasującą do wyobrażeń
na temat idealnego ja
przebranie uszyte ze skrawków półprawd
akceptowanych w codziennym teatrze życia
kostium z wygładzonymi kantami, by nie ranił
dopasowany do egzystencjalnych lęków
cały ja – mozaika oczywistości
z tą lewą stroną ukrytą przed oczami świata
moimi oczami