Nikt nie pozwala projektować mostów Prezydentowi, mającemu mandat 10 milinów Polaków. Nikt nie idzie po poradę w czasie choroby do Prezydenta, którego wybrało 10 milionów ludzi myślących podobnie jak ja. Dlaczego? Przecież on ma mandat, został wybrany, wygrał wybory.
Bo on się nie zna. I tu się zgadzamy. Prezydent nie jest autorytetem w dziedzinie budowy mostów, nie jest autorytetem w medycynie,nie jest autorytetem w dziedzinie prawa, bo skończył inne studia, bo nie ma doświadczenia, bo prawo mu zabrania podejmowania decyzji w tych dziedzinach.
Więc dlaczego pozwalamy, by Prezydent nieposiadający wiedzy prawnej, meblował nam Trybunał Konstytucyjny siłą. Trybunał Konstytucyjny stoi na straży porządku, dbającego o prawa zarówno wielkich jak i maluczkich. Prezydent wymuszający siłą na Trybunale Konstytucyjnym swoją wolę łamie prawo, W Polsce jest rozdział Władzy wykonawczej, którą reprezentuje Prezydent, od Władzy sądowniczej. Rozdział wprowadzono po to, by władza wykonawcza nie mogła wymuszać wyroków, by sędzia mógł pozostać bezstronny, by mógł stosować się do prawa. Prezydent wymuszający swoją wolę siłą łamie prawo.
Jeśli uznajemy, że jakieś prawo jest złe, stosujemy procedury zmiany prawa, zgodne z prawem. Nie zmieniamy prawa siłą, bo to jest łamanie prawa, niszczenie porządku.
Anarchia jest jak zły chłopiec, atrakcyjny dla dziewcząt, ale to porządek, jak dobry chłopiec, zapewnia rodzinie spokój i bezpieczeństwo. Anarchia porządek burzy po to, by w miejsce prawa weszła siła realizująca swoją wolę. Prawo dba o interesy wszystkich, anarchia dba o interesy silnych.
Konstytucja w Polsce gwarantuje rozdział Władzy wykonawczej złożonej z rządu i prezydenta od Władzy ustawodawczej złożonej z senatorów i posłów od Władzy sądowniczej. Brak przestrzegania zapisów Konstytucji jest łamaniem prawa. Te trzy władze w Polsce działają niezależnie od siebie. Ten kto narusza tę niezależność łamie prawo, otwiera drzwi anarchii.
Wróćmy do pytania: Dlaczego pozwalamy, by anarchia niszczyła porządek, który zapewnia nam bezpieczeństwo?
Dlatego, że nie mamy wiedzy, dlatego, że politycy wzbudzają w nas emocje, by wyłączyć rozsądek.