Jak uwolnić pomysł?

Dlaczego napisałam uwolnić? Nie wiem. Pytania fundamentalne są skierowane do osób, które są refleksyjne, które badają rzeczywistość, chcą zrozumieć. Chcą nazywać. Zatem musi się pojawić inspiracja i uruchomiony przez nią pomysł. Uwolnienie pomysłu to wzbudzenie strumienia myśli, w którym pomysł opracowujemy. Sam pomysł jest bierny, musimy go uwolnić, czyli wzbudzić przepływ myśli w badanym temacie. Uwalnianie pomysłów można trenować. Sięgamy do słownika synonimów i wybieramy jeden i pozwalamy sobie na skojarzenia. Chcemy uwarunkować się na przepływ myśli na życzenie. Nie chodzi o dowolne myśli, nie chodzi o uwalnianie wiedzy. Chodzi o pracę z podświadomością. Dlatego słownik synonimów jest lepszy niż słownik języka polskiego. Dzięki synonimom trenujemy różnicowanie. Nie ma definicji wszystkich synonimów, nie możemy sięgać do pamięci. Musimy definiować samodzielnie. A to jest jedna z aktywności potrzebnej przy tworzeniu własnej teorii. Mało ludzi jest refleksyjnych, natomiast wiele osób chce osiągać sukcesy. Zatem zatrzymajmy się nad uwalnianiem pomysłów konkretnych. Mamy kilka klas pomysłów konkretnych. Najwartościowsze to te, które rozwiązują problemy, najbardziej pożądane to te, które pozwalają zarobić. Kluczowe pytanie w tym kontekście: za co ludzie będą chcieli płacić? Bezpieczeństwo, poczucie własnej wartości, wygoda, rozrywka, mądrość (najczęściej jej odmiana skuteczność). Zawęziłam obszar do tych kluczowych. Każdy inny obszar będzie podklasą wymienionych. Branża beauty to branża poczucia własnej wartości, branża fitness to bezpieczeństwo i poczucie własnej wartości. Telefony to bezpieczeństwo, wygoda, rozrywka, droga marka to poczucie własnej wartości. Jak mamy zawężone obszary, jak mamy zdefiniowane obszary łatwiej znajdować pomysły, bo wiemy gdzie szukać.


Dodaj komentarz