Tożsamość2. Postulaty. Część 9.

1. Tożsamość a zapotrzebowanie społeczne. Społeczeństwo potrzebuje „zatrudniać” osoby do pełnienia konkretnych ról. Tożsamość zgodna z rolą da nam poczucie spełnienia. Rola niezgodna z tożsamością będzie źródłem dyskomfortu.

2. Niemodna tożsamość. Niemodne jest ubranie, niemodne są nawyki, czasem w pewnych kręgach niemodny jest konserwatyzm. Nie wiem dlaczego lewicowości i liberalizmu nie postrzegam jako niemodnych, może dlatego, że one nadążają za duchem czasu.

3. Tożsamość a intencja. Postuluję, że intencja jest zgodna z tożsamością. Niezgodna z tożsamością intencja nie istnieje, choć istnieją niezgodne z tożsamością decyzje.

4. Tożsamość a marzenia. To nie jest przypadkowe zestawienie, bo miało smak poznawczy, więc powinnam je rozwinąć. Tożsamość a marzenia. Marzenie wydaję się być najwyższym poziomem wolności. Wykracza poza nasze ograniczenia. Czyżby? Każda nasza decyzja ma wewnętrzny lub zewnętrzny bodziec, który ją inicjuje. Marzenie ma komponent decyzji nieuświadamianej, ale decyzji. Jeśli coś jest nieświadome, to ma źródło w podświadomości, tożsamość jest podświadoma. Zatem marzenie i tożsamość są podświadome. Aż kusi, by napisać że mają związek. Czy zatem marzenie wynika z tożsamości? Marzenie ma kształt i cel, kształt indukuje tożsamość, cel indukują niezaspokojone potrzeby. Na razie się tu zatrzymam.

5. Tożsamość a powody bycia innym. Jesteśmy ruletką genów naszych przodków. Nie możemy być tacy sami. Jesteśmy inni, więc „garnitur”, w którym idziemy przez życie (tożsamość) nie może być taki sam. Ja mam 160 cm, jestem kobietą, mój syn ma 186 cm jest mężczyzną. Czy mój garnitur i jego garnitur mogą takie same? Czy tożsamość starszej o 30 lat kobiety może być taka sama, jak zbuntowanego nastolatka?

6. Tożsamość a język. Zaskoczyło mnie to zestawienie. Język odróżnia narody. Język angielski brytyjski różni się od amerykańskiego. Tożsamość Brytyjczyka jest inna niż tożsamość Amerykanina. Tożsamość przedstawiciela klasy średniej jest inna niż tożsamość przedstawiciela klasy wyższej. Moja tożsamość jest inna niż tożsamość mojej sąsiadki. Mówimy tym samym językiem, ale to opowieści kształtują tożsamość. Mamy z siostrą inne preferencje polityczne. Gdy brakuje jej argumentów, atakuje mnie personalnie lub unika rozmowy. Mamy odmienne tożsamości, choć wychowałyśmy się w jednej rodzinie. Wspólny język to te same opowieści, a opowieści kształtują tożsamość. Tylko, że różne opowieści przemawiają do różnych osób. W epoce swobodnego dostępu do różnych opowieści, tożsamości muszą być różne.

7. Tożsamość a wsparcie innych. Wspieramy się w grupie MY. Ale to przeszłość. Teraz społeczeństwo jest zatomizowane. Nie ma MY, więc nie ma wsparcia. Są zbiórki społeczne, pomagamy, gdy czyjaś historia poruszy naszą wrażliwość. Zastanawiam się, czy to jest wsparcie dla kogoś, czy uwolnienie własnych emocji? Bez emocji nie ma wsparcia, jest co najwyżej PR.

8. Prawica jest silna, bo proponuje wyborcom silną, konserwatywną tożsamość. Jak wzmocnić i rozszerzyć elektorat partii demokratycznych, liberałów i lewicy? Zaproponować silną, atrakcyjną tożsamość.

9. Tożsamość włączająca. Tożsamość z definicji jest zamknięta, tak zapewnia bezpieczeństwo. Dlatego konserwatyści są zamknięci na ludzi o innych poglądach. Tożsamość otwarta włączająca jest tożsamością słabą.

10. Pojawia się problem. Jak otwierać się na innych w akceptowanych granicach, na naszych warunkach? Włączać, a nie tworzyć gett? Zapraszać pracowników, a nie klientów opieki społecznej? Nie wiem, zostawiam postulat pod rozwagę czytelnika. Czasem wartościowsze są pytania niż odpowiedzi, bo odpowiedzi są szyte na miarę wiedzy, a nie każdy ma rozeznanie w sytuacji.


Dodaj komentarz